Blog dziennikarzy Gazety Wyborczej. Komentujemy pomysły i występy w mediach kandydatów do Parlamentu Europejskiego: spoty i audycje wyborcze, debaty, billboardy, programy TV i radiowe
środa, 10 czerwca 2009

Drodzy Czytelnicy,

W związku z zakończeniem kampanii eurowyborczej wstrzymujemy akualizację bloga Spoty i knoty. Wracamy za 5 lat wraz z początkiem kolejnych zmagań kandydatów o fotel europosła.

Redakcja Wyborcza.pl

18:57, spotyiknoty
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 czerwca 2009

To wcale nie były łatwe wybory dla lidera krakowskiej listy PiS. I też wcale bezdyskusyjnie ich nie wygrał.

Zbigniew Ziobro dawno już przestał być politykiem krakowskim, jest i chce być politykiem ogólnopolskim. We wtorek jego przełożony odkrył karty i pokazał gdzie jego miejsce: - Zbigniew Ziobro popierał pewne osoby. One nie dostały się do europarlamentu. Jeśli chodzi o moje zalecenia dla Ziobro, to uczyć się języka i przygotowywać, by być dobrym europosłem. Bardzo bym chciał, żeby się za to jak najszybciej zabrał, a inne sprawy zostawił. Nie zawsze mu wychodzą - powiedział Jarosław Kaczyński. Ostro. A powiedział to po tym, jak Ziobro skarcił spin-doktorów Kaczyńskiego Adama Bielana i Michała Kamińskiego. Bielan z Kamińskim mieli doprowadzić do euroklęski kolegi Ziobry Arkadiusza Mularczyka.
335933 wyborców wysłało Ziobrę na emigrację do Brukseli. Jeden głos wysłał go na emigrację partyjną, na której wyląduje bez już swojego bezpośredniego zaplecza. Jarosław Kaczyński pokazał na kogo stawia. A to nie jest Zbigniew Ziobro.

21:23, wojtek.pelowski
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 czerwca 2009

Pisałem o świniach PO, to teraz dla równowagi świństwo Jarosława Kaczyńskiego. Donald Tusk 4 czerwca podziękował Lechowi Kaczyńskiemu za pomaganie Solidarności, co następnego dnia prezes PiS skwitował: "pewnie mu specjaliści od pr podpowiedzieli".

Cały Kaczor. To pewnie ta wyższa półka kulturowa, na której tak chętnie umieszcza siebie i swoją partię. I z góry patrzy na ludzi z niższych półek, którym wydaje, że to insynuacja. Którzy nie widzą, że Niemcy chcą nam zabrać ziemię, a PO staje przed nimi na baczność i nie uważają, że jak Tusk powie coś przyzwoitego, to tylko dlatego, że mu pijarowcy podpowiedzieli. Pech Kaczyńskiego polega na tym, że on jest wprawdzie z wyższej półki, ale olbrzymia większość Polaków nie dorasta mu - kulturowo - do pięt.

15:20, wojciech.szacki , PiS
Link Komentarze (2) »

PiS się starał - patrz poprzednia notka - ale w kategorii knota kampanii rzutem na taśmę wygrała jednak PO. Dwa świnskie odbyty w tabloidach i wszystko jasne.

Zastanawiam się, jak wspomniane zady wpłyną na notowania. Wyborców PiS raczej nie zniechęcą - może wręcz zmobilizują. Do PO nie zachęcą na pewno. Może na zadach skorzysta SLD? Można sobie wyobrazić kogoś tak zbrzydzonego tym chwytem, a nielubiącego PiS, że się na SLD przerzuci. Nawet jeśli w SLD jest Joanna Senyszyn i jej obsesje o Ziobrze, od których dystansuje się nawet Wojciech Olejniczak...

14:52, wojciech.szacki , PO
Link Komentarze (1) »
środa, 03 czerwca 2009

W zasadzie powinienem coś napisać o czterech nowych spotach PiS. Ale po obejrzeniu tego pękłem. Dosłownie. Domagam się zakazu finansowania partii z budżetu.

Gdyby Platforma nakręciła taki spot o Jarosławie Kaczyńskim to napisałbym to samo. Dobrze że kampania zaraz się kończy.

Dla zainteresowanych pozostałe spoty PiS:

 

18:52, dominik.uhlig , PiS
Link Komentarze (2) »
Krajowa Izba Gospodarcza zorganizowała kolejną debatę przedwyborczą. W środę do swojej siedziby kandydatów do Europarlamentu z największych ugrupowań politycznych. Temat: wykorzystanie funduszy unijnych w kryzysie. Warszawskie „jedynki” - za wyjątkiem Janusza Piechocińskiego z PSL - zlekceważyły imprezę. Ale i tak było ciekawie - choć nie zawsze na temat.
Ewakuacja flagowego ministra rządu PiS do Brukseli odbywa się metodą, jak tę kampanię, szczególną. Przypomina bardziej przygotowania do pospiesznego transportu gadającego pomnika, niż mozolne zabieganie o głosy, publiczną debatę, czy prezentację jakiegokolwiek programu. To oświadczenia, konferencje prasowe, albo spotkania z własnym elektoratem, na których elektorat nie może nawet zadawać pytań.
wtorek, 02 czerwca 2009

Z cyklu znani głosują - czas na sportowców. W TAKI SPOSÓB Parlament Europejski chce zachęcić do głosowania fanów sportu. Do głosowania namawiają znane nazwiska - m. in.  Luis Figo, który mówi, że ”nie ma zwycięstwa bez wysiłku i nie ma demokracji bez wyborów”.

W reklamówce widać, że głosują też cykliści. Ech... Ludzie nie pójdą i znowu będzie wszystko na cyklistów...

p.s. pod filmikiem można sobie ustawić tłumaczenie na polski :)

poniedziałek, 01 czerwca 2009

To już staje się nudne, a pisząc „to”, mam na myśli notoryczne łamanie przez TVP elementarnych standardów w informowaniu o kampanii do europarlamentu. To już tak powtarzalne, tak przewidywalne i tak prostacko wykonywane, że trudno się nawet oburzyć. Odnotować jednak warto, bo TVP to telewizja z nazwy publiczna.
A więc: „Wiadomości” codzienną porcję wiadomości o kampanii zaczęły od prawdziwie epokowej konferencji Libertas. Migawka z konferencji, wypowiedź Artura Zawiszy, informacja, że Libertas skrytykował Jarosława Kaczyńskiego za jego słowa o Declanie Ganleyu...
Potem płynne przejście do PiS. - Jarosław Kaczyński nie zareagował na krytykę Libertas (skądinąd nie widziałem, żeby zareagował na nią ktokolwiek poza TVP, a oglądałem też TVN).
Czyli potężny Libertas walczy jak równy z równy z PiS; ba - jest mocniejszy, bo PiS boi się nawet odszczeknąć.
„Wiadomości” nie zająknęły się natomiast o sondażach „Gazety” i „Rzeczpospolitej”. Z obu badań - obficie cytowanych przez TVN w „Faktach” i komentowanych przez liderów PO i PiS - jasno wynika, że Libertas ma notowania bliskie zeru. O tym widz „Wiadomości” jednak się nie dowie.
TVP dba po prostu, żeby widzowie nie stresowali się sprzecznością między tym, co w TVP oglądają, a rzeczywistością.

21:19, wojciech.szacki
Link Komentarze (5) »
Czy polityka to zajęcie uwznioślające czy raczej oderwane od życia? Obecny europoseł Bogusław Sonik, który marzy o ponownym mandacie, krąży po internecie pod postacią skrzydlatego Batmana. Gdy tylko wejdziemy na jego stronę internetową i ruszymy myszką, jej strzałka przemienia się w superbohatera. Sonik-batman fruwa po całej stronie, w dach komisji Europejskiej wbija wirtualne flagi: polską i europejską, ciągnie za sobą napis: 7 czerwca - wybory: nie zapomnij głosować !

Ale to bujanie w obłokach nie kończy się na internecie. Jak zdradził mi sam kandydat, jego sztabowcy namawiają  go, by pod postacią Batmana polatał również w realu: skacząc na przykład na linie z wysokiego dachu. Sam kandydat wciąż się jeszcze  waha - mówił mi, że zamiast skakania wolałby raczej zjechać z jakiegoś wysokiego punktu. Rozumiem go... 

Na razie kandydat fruwał jedynie na liście  PO w Krakowie. Początkowo miał być na samej górze, ale w ostatniej chwili okazało się, że na „jedynkę” premier Tusk wytypował Różę Thun. Sonik zjechał na 3. miejsce.  By z tej pozycji mógł dofrunąć do Brukseli (sondaże mówią o dwóch mandatach dla PO w małopolsko- świętokrzyskim) potrzeba mu będzie rzeczywiście nadludzkich mocy.

Magdalena Kursa

18:53, magdalena.kursa
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3